Marsz Niepodległości: anarchia i chaos?

20 Paźdź

No prosze. Tegoroczny najazd skrajnie prawicowego mobu na stolicę zaczyna nabierać powoli kształtu. Jest to forma tradycyjnie bardzo toporna i kanciasta, nie mająca w sobie za nic uroku czy subtelności, ale tego też chyba nikt się nie spodziewał. Wiadomo już, że mimo całego makijażu z nazwą „Marsz Niepodległości” i powołaniem sztucznego tworu o nazwie „Stowarzyszenie Marszu Niepodległości”, organizatorami, strategami i przywódcami całego przedsięwzięcia są nasi „rzymscy salutownicy” z ONR i Młodzieży Wszechpolskiej.

Gdzieś w przerwie pomiędzy szlifowaniem marszowego szyku, a głowieniem się nad tym jak dogadać się z policją, aby nie odstraszyć tym kibiców, którzy powinni robić ONR-owi i MW za tłum, raczyli wreszcie powiadomić o miejscu i porze swojej zbiórki. I tak, w tym roku padło na Plac Konstytucji. Godzina 15.

Oczywiście każdy kto śledził specyfikę tych przemarszy w ostatnich latach, wie doskonale, że chłopcy z ONR/MW będą jeszcze długo debatowali z komendą stołecznej policji nad tym czy ewentualnie tego miejsca nie zmienić. Ale póki co, padło na plac Konstytucji.

Przy okazji opublicznienia tej informacji miało miejsce coś bardzo ciekawego. Wielu osobom mogło umknąć uwadze, ale nie takiej nałogowej internautce jak ja. Otóż informacja o miejscu zbiórki naszych (krypto)faszystów ukazała się jakieś 5 dni wcześniej na stronie antyfaszystowskiego Porozumienia 11.11. Tak, tak! Mało tego, w warszawskich klubach, barach i kawiarniach, w których od dobrych kilku tygodni aż tętni od rozmów o nadchodzącym najeździe skrajnie prawicowego ciemnogrodu na stolicę, hasło „Plac Konstytucji” chodziło od stolika do stolika i zrobiło naprawdę sporą karierę. Dopiero po kilku dniach ogłosili ją sami chłopcy z ONR.

Oczywiście całe miasto zastanawiało się nad tym, o co chodzi: środowiska antyfaszystowskie ogłaszają miejsce zbiórki nacjonalistów i faszystów?! W między czasie wygląda na to, że utarła się już następująca interpretacja: sztab generalny MN, czyli fuhrerzy ONR i Młodzieży Wszechpolskiej, tak długo kisili w tajemnicy przed swoimi brygadami to, na którym z warszawskich placów zamierzają się objawić, że któryś z naczelnych pękł i fama poszła w miasto. Wyszła z tego całkiem niezła szopka: najpierw przywódcy MW/ONR powiadomili policję, potem dowiedziała się o tym cała antyfaszystowska Warszawa, następnie całe miasto rozmawiało o „placu Konstytucji” i dopiero na samym końcu informację tę otrzymały krótko-włosiste szwadrony och!-ach!-bohaterów-i-patriotów…

Teraz już nikt nie może powiedzieć, że nie wiedział! ;))))

Ktoś ostatnio zastanawiał się nad tym jak poczuli się zapraszani przez ONR kibole, dowiadując się, że faszyści którzy nakręcają całe przedsięwzięcie pertraktują za ich plecami z policją i w ogóle nie mają do nich zaufania trzymając przed nimi w tajemnicy informacje. Tyle, że to już nie mój problem, ile koalicji MW/ONR/komenda-stołeczna-policji i zaproszonych na marsz kibiców.

Co mnie osobiście intryguje, to fakt, co tam się do cholery dzieje w strukturach tych zdyscyplinowanych, umundurowanych, zwartych i gotowych do oczyszczania kraju z „niepolskiego elementu” organizacji? Anarchia i chaos?!

Lukrecja Sugar

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s