Wszyscy bronią Elby – ja bronię Hanki!

19 Mar

Stolica wrze od ostatniego piątku. Wydawałoby się, że powód społecznego wrzenia niewiele ma wspólnego z leit-motywem mojego bloga. Nic bardziej mylnego. Cóż może być ostrzejszym kontrastem i antonimem do ciasnych, opresyjnych, nacjonalistycznych koncepcji społecznych niż przestrzeń emanująca wolną, niekomercyjną, autonomiczną i społecznie progresywną kulturą?

Nie sposób obserwować batalię o Elbę z zewnątrz. Każdy w W-wie zna kogoś kto albo kiedyś na Elbie występował, albo przynajmniej wielokrotnie korzystał z oferty kulturalnej tego miejsca. Tak też jest w moim wypadku. Nawet jeśli sama nigdy na Elbę nie dotarłam, odkrywam wśród swoich znajomych coraz więcej sympatyków tego miejsca. Coś w tym musi być. Mało tego, przyłączam się do nich i przy najbliższej okazji zamierzam też udać się do tego legendarnego centrum.

Debatę wokół społecznej batalii o „Elbę”, batalii, w którą każdego dnia włącza się coraz więcej warszawiaków oraz przedstawicieli świata kultury i mediow, ustawiła prezydent miasta, Hanna Gronkiewicz-Waltz. Właściwie należy uznać, że to właśnie HGW postawiła na nogi całe miasto demaskując w swojej wariackiej wypowiedzi sedno problemu: IGNORANCJĘ władz miasta wobec zamieniania miejskiej tkanki społecznej w supermarket.

A jednak. Nie przyłączę się do lawiny krytyków totalnych HGW! Dostrzegam bowiem ukrytą głębię w słowach Hanki…

Degradując cały problem zabijania niezależnej kultury w tym mieście do problemu domniemanego zagrożenia pożarowego :))))) przemyciła pewną ukrytą metaforę. „Elba” to płomień. Płomień, którego nie łatwo będzie zgasić nawet międzynarodowej korporacji, niezależnie od tego, ile zapłaci swoim prawnikom, ilu przekupi urzędników, ile firm ochroniarskich jeszcze zwerbuje, ile razy złamie prawo i ile wypowie gróźb wobec Kolorowego Świata Elby.

Haniu, przejrzałam cie! Masz rację. Elba płonie! Rozgrzewając coraz więcej umysłów w tym mieście. A ci, którzy próbują zdusić niezależną kulturę… no cóż, oni poparzą sobie ręce.

 Lukrecja

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s